RSS
 

Archiwum - Maj, 2014

Atlas ptaków

31 maj

W naszym domu ostatnio na topie jest „Atlas ptaków”. Jako, że dużo spacerujemy, to często podglądamy różne zwierzaki, a codziennie rano budzi nas śpiew ptaków, albo płacz Maciusia, który ostatnimi czasy miewa koszmary. Nie wiem sama co gorsze:)

A jak już nam się zdarzy poobserwować jakiegoś ptaszka, to potem sprawdzamy w książce co lubi jeść, jakie ma cechy szczególne, gdzie mieszka itp.

IMG_8515

Jak gdzieś jeździmy na wakacje, to też zazwyczaj napatoczy się ten element ożywiony przyrody i znowu nas budzi lub nawet podkrada jedzenie( mewa nie Maciek).

IMG_7976

Kiedyś zawarliśmy bliższą znajomość z łabędziem, który wydawał się być spokojny i przyzwyczajony do ludzi, a potem rzucał się na wszystkich z dzikim syczeniem. Maciuś ma traumę do dzisiaj i nie podchodzi do żadnego drobiu:)

IMG_5881

W tym akurat atlasie, przeglądanym przez Anię, są podane podstawowe informacje o różnych gatunkach i bardzo ładne zdjęcia. Trochę brakuje mi jakichś ciekawostek, które u moich dzieci na pewno wzbudziłyby większe zainteresowanie. Ale zajrzeć można.

IMG_6282

Filmik z dzięciołem w roli głównej:

 

„Pan raczy żartować, panie Feynman!” Przypadki ciekawego człowieka.

30 maj

„Miejcie oczy szeroko otwarte, bądźcie krytycznie nastawieni do wszystkiego, nie przyjmujcie żadnej prawdy bez głębokiego zastanowienia, obnażajcie i tępcie półprawdy i demagogię, nauczcie się podziwiać piękno otaczającego nas świata i nad wszystkim-i o wszystkim-myślcie!”  -R. P. Feynman-do młodych ludzi zaczynających życie zawodowe.

 

Richard Phillips Feynman urodził się w 1918 roku w małym miasteczku na obrzeżach Nowego Jorku. Był bardzo zdolnym dzieckiem, już w szkole podstawowej przeprowadzał eksperymenty chemiczne. Szczególnie ojciec zachęcał go do zadawania pytań i sprawdzania co urządzenia mają w środku, by dowiedzieć się jak działają.

Gdy późniejszy znany fizyk i laureat Nagrody Nobla miał 11-12 lat urządził sobie w domu laboratorium, konstruował obwody lampowe, prosty alarm antywłamaniowy i wzmacniacz do fotokomórki, ale najbardziej lubił radia. Stare, zepsute kupował za pół ceny na wyprzedażach i próbował naprawić. Nie cierpiał nierozwiązanych zagadek, więc główkował dopóki nie udało mu się znaleźć właściwej odpowiedzi. A wkrótce stał się znany w okolicy jako „chłopak, który naprawia radia myśleniem”.

Gdy poszedł na studia interesował się tylko naukami ścisłymi, przez inne przedmioty „prześlizgiwał się” pisując wypracowania na tematy zbliżone do zadanych i wszystkim wokoło robił żarty.  Fascynowało go znajdowanie prostych rozwiązań dla skomplikowanych problemów.

Pewnego razu Feynman spierał się z kolegami o to, czy mocz wypływa z człowieka pod działaniem siły ciążenia. Fizyk, by udowodnić , że ma rację i tak nie jest-wysikał się stojąc na głowie.

Interesowały go matematyka, biologia, chemia , ale ponad wszystko ukochał fizykę. Studia podyplomowe na uniwersytecie w Princeton pozwoliły mu poznać różne dziedziny nauki. Odbywał dyskusje z kolegami filozofami, biologami, pozwolił się zahipnotyzować oraz wygłosił pierwszy poważny referat naukowy. Wysłuchali go wybitni naukowcy, np. Henry Norris Russell, Johny von Neumann i Albert Einstein-którego interesowało przede wszystkim to, gdzie jest herbata?

Codzienne życie dostarczało mu ciągłych okazji do obserwacji i eksperymentów. Odkrywał drogi , którymi mrówki podchodzą do pożywienia, z pierwszą żoną, która chorowała i przebywała w szpitalu robił doświadczenia dotyczące ludzkiego węchu-czyli po prostu, próbował, kierując się zapachem odkryć, którą książkę przed chwilą dotykała. I okazało się, że odgadywał prawie ze 100% skutecznością.

Feynman w czasie wojny, w ramach Projektu Manhattan pracował przy konstrukcji bomby atomowej, w laboratoriach Los Alamos. Jego żona zmarła wtedy na gruźlicę. Gdy pierwsza bomba powstała, znalazł się 20 mil od wybuchu. Naukowcom rozdano ciemne okulary i kazano obserwować rezultat. Fizyk pomyślał sobie, że przez ciemne okulary to on nic nie zobaczy, a tak naprawdę zaszkodzić mu może światło ultrafioletowe. Obserwował więc wszystko przez szybę ciężarówki i był chyba jedynym człowiekiem, który naprawdę widział pierwszą próbę jądrową.

feynmam

Przytoczyłam tutaj tylko kilka historyjek z tej rewelacyjnej książki. Błyskotliwy, ciekawy świata fizyk opowiada o zwykłych życiowych problemach, swoich dylematach moralnych, ciekawostkach – typu nauka otwierania sejfów, czy gra na perkusji, ale przede wszystkim o radości jaką dawała mu nauka i fascynacji różnorodnością i pięknem świata.  Anegdoty zostały spisane z nagranej rozmowy, którą Feynman przeprowadził ze swoim przyjacielem Ralphem Leightonem. Czyta się świetnie, nawet przez moment człowiek się nie nudzi i mimo, że niektórych rzeczy nie byłam w stanie pojąć, to co chwilę się zachwycałam podejściem Feynmana do życia. POLECAM!!!

 

Konkursy, konkursy, konkursy…

30 maj

Na facebooku „mojej” biblioteki pojawiło się kilka konkursów dla dzieci. Należy polubić profil Biblioteki i można odpowiadać. Zapraszam:)

https://www.facebook.com/mbp.trzebinia

 

Życie wśród dzikusów

29 maj

Dawno temu przeczytałam książkę Shirley Jackson „Życie wśród dzikusów”. I bardzo spodobała mi się ta opowieść autorki o jej codziennym życiu  z mężem i dziećmi. Dzieci na początku jest dwoje, później familia się powiększa.

Poznajemy tę rodzinę, gdy szukają nowego domu do wynajęcia, gdyż w obecnym przestali się mieścić. Dzieci, pies, koty i mnóstwo malutkich kółeczek nad którymi trzeba zapanować. Ale dla pani domu ustawiczne próby okiełznania chaosu i rozgardiaszu to chleb powszedni. Przeprowadzka się udaje, dom wypełniają pokrzykiwania dzieci, niezliczone książki, zwierzaki i oczywiście małe kółeczka. Wkrótce najstarszy chłopiec-Laurie rozpoczyna przedszkole i ciągle raczy rodziców strasznymi historyjkami o baaardzo niegrzecznym Karolu. Karol nie słucha pani, Karol jest bezczelny, Karol dostaje lanie… Ale z czasem Karolek staje się ulubionym pomocniczkiem nauczycielki. Na zebraniu okazuje się, że pomocniczkiem pani jest Laurie i to on najbardziej zapisał się w pamięci opiekunek. A Karolek po prostu nie istnieje:)

Shirley Jackson w latach 40-tych wyszła za Stanleya Edgara Hymana, krytyka literackiego i numizmatyka. Mąż doceniał jej talent literacki, kochał i szanował. Byli szczęśliwym małżeństwem. Ale czytając tę książkę musimy pamiętać w jakich czasach rozgrywa się akcja. Właściwie większość domowych spraw do ogarnięcia spoczywa na barkach żony. Dzieci widzą ojca głównie przy posiłkach:) Gdy ma się narodzić kolejne dziecko jego mama w taksówce wypala papierosa,a  tata jest przerażony gdy wzywają go do sali porodowej, by zobaczył się z żoną. Dzieciaki jeżdżą samochodem bez żadnych fotelików, same chodzą do szkoły, szaleją i bawią się w kowbojów. Teraz pewnie opieka społeczna uznałaby tę rodzinkę za patologię. A ich codzienne perypetie zostały ukazane w tak pełen ciepła, radości i humoru sposób, ze czytającemu uśmiech nie schodzi z twarzy.

życie

Pierwszy raz czytałam „Życie wśród dzikusów”, gdy byłam nastolatką. I pamiętam, że myślałam sobie, że autorka jednak przesadza, ubarwia rzeczywistość. Bo przecież niemożliwe jest by w domu było tyle bałaganu i zgiełku. I by dzieci ciągle gadały i zadawały tyle pytań. Jakże się myliłam. I jak inaczej teraz rozumiem tę książkę i jej autorkę:) I zawsze gdy mam ochotę się odprężyć, poczytać coś radosnego i prawdziwego, sięgam po tę lekturę lub po jej drugą część „Poskramianie demonów”. Polecam.

 

Nasz młodszy piesek Fafik przeszedł dzisiaj zabieg kastracji i biedak chodzi w kołnierzu i zderza się z każdą ścianą. Więc Ania chodzi za nim i mu pomaga.

IMG_6280

 

 

 

 

 

„Wszczep”-antyutopia dla młodzieży

28 maj

Znajoma nastolatka potrafi napisać i wysłać smsa nie wyjmując telefonu z kieszeni. Dzieci grają w gry, bawią się iPhone’ami, młodzież ciągle czatuje do siebie. Ja też doceniam Internet i chyba już nie wyobrażam sobie życia bez niego.

 M. T. Anderson w swojej książce pokazuje nam świat przyszłości, w którym komputery zostały zastąpione przez małe wszczepy, umieszczone w mózgu człowieka. Młodzi ludzie poruszają się za pomocą autolotów, a porozumiewają z kolegami czatując bezpośrednio, wymieniają się myślami.

Główny bohater-nastoletni Tytus poznaje Violet-dziewczynę, której rodzice zafundowali wszczep dopiero gdy miała kilka lat. Ich relacja na początku zapowiada się dość romantycznie, ale z czasem wszystko się komplikuje. Dzieciaki są nieustannie atakowane reklamami produktów i tresowane na konsumentów idealnych, mimo wielu rozrywek ciągle się nudzą i nie potrafią już prowadzić ze sobą zwykłych rozmów. Oglądają seriale, kupują i czatują. A Violet od nich odstaje, wyróżnia się. Violet myśli. 

Czy w tym świecie możliwe jest prawdziwe uczucie, czy emocje między ludźmi są szczere, jak bardzo korporacje kontrolują obywateli i czy dziewczyna, tak  różna od większości nastolatków odnajdzie swoje miejsce?

wszczep

Fantastyka przeznaczona dla młodzieży. Smutna wizja przyszłości, trudne psychologiczne dylematy i rozważania na temat przyszłości rodzaju ludzkiego. Książka napisana jest językiem trafiającym do młodych ludzi, mnie się chwilami ciężko czytało, ale ogólny zamysł bardzo ciekawy. Polecam.

 

Wszystkie moje mamy

27 maj

Niedawno opisywałam tu książki dla dzieci traktujące o wojnie. Właśnie dorwaliśmy kolejną, Renaty Piątkowskiej: „Wszystkie moje mamy”. 

Poznajemy dzieciństwo pana Szymona Baumana, który wspomina czasy, gdy był małym Szymkiem, nosił sznurowane buciki i lubił się bawić ze swym przyjacielem Dawidem. Jak to chłopcy, uwielbiali gonić się dookoła trzepaka i strzelać do siebie z drewnianych karabinów. A później, wzajemnie wręczali sobie złote medale, zrobione z guzików.

Niestety nadeszła prawdziwa wojna, bomba zniszczyła dom chłopca, jego tata po ulicznej łapance trafił do obozu a siostra – Chana, uczyła Szymka nosić opaskę z gwiazdą na rękawie. W Warszawie utworzono getto, którego Żydom nie wolno było opuszczać. Mama cudem organizowała jakieś jedzenie, pomagali im też sąsiedzi, którzy w ramach „akcji łyżeczkowej „dzielili się z biedniejszymi swoją żywnością. Niestety także Chana trafiła do obozu w Treblince.

Mama chłopca podjęła prawdopodobnie najtrudniejszą decyzję w swym życiu i przekazała syna znajomej siostrze Jolancie, a ta wywiozła go z getta i ulokowała u pani Marii. Szymek znał swoje nowe imię i nazwisko, potrafił modlić się po polsku, ale niestety w sklepie wspomniał głośno o opasce z gwiazdą. Na szczęście niezawodna siostra Jolanta-czyli tak naprawdę Irena Sendlerowa – przewiozła go do innego miasta i następnej mamy-Ani. Mieszkały tam już dzieci, także uratowane z getta. I tam udało im się doczekać końca wojny.

Dzięki słoikowi, który Irena zakopała w ogródku dzieci odnalazły swych krewnych. Szymek także doczekał się przyjazdu cioci Poli-jedynej osoby z jego rodziny, która przeżyła wojnę i mogła się nim zaopiekować.

W słoiku było 2500 karteczek z imionami i nazwiskami żydowskich dzieci, które uratowała Irena Sendlerowa.

wszystkie-moje-mamy-okladka_3_6-1

Książka w bardzo przystępny sposób przybliża młodemu czytelnikowi tragiczne, wojenne doświadczenia chłopca. Proste słowa przekazujące prawdę o najważniejszych wartościach i piękne ilustracje Macieja Szymanowicza złożyły się na tę niezwykłą lekturę. Czytelnicy wybrali ją najlepszą książką dla dzieci 5-8 letnich, w plebiscycie ”Przecinek i Kropka” organizowanym przez Empik. Polecam. 

 

Ekologiczna zemsta

26 maj

Jak mawiała Leonia Pawlak: Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. 

Z tego samego założenia wychodzą bohaterki książki Małgorzaty J. Kursa:  ”Ekologiczna zemsta”-  Malwina i Eliza, energiczne i kreatywne panie w średnim wieku, które mają dość bezradności sądów, łamania prawa przez pospolitych rzezimieszków i nietykalności pewnych osób w mieście.

W mieście grasuje łobuz, napadający na słabszą płeć, sąsiad okazuje się sknerą podrzucającą śmieci do lasu, a młody grubianin wykazuje się ogromnym brakiem kultury. Więc sprytne kobiety obmyślają świetne plany zemsty. Co jeden to lepszy. A najlepiej by zemsta była ekologiczna, ot, taki duch czasów:)

ekologiczna-zemsta-b-iext11314744

Świetna książka na poprawę humoru. Żywe bohaterki, dowcipne, ironiczne, dostrzegające absurdy w otaczającej nas rzeczywistości, dobrze odmalowany portret młodego pokolenia i wszechobecny humor sprawiają, ze książkę czyta się jednym tchem. Dla relaksu, rozrywki i przyjemności-polecam:)

 
 

Zamek Ogrodzieniec i Najazd Barbarzyńców

25 maj

Naoglądałam się przygód Ragnara Lothbroka i zafascynowałam Wikingami.

A tu dzisiaj na zamku  Ogrodzieńcu trwał Najazd Barbarzyńców.

 IMG_2419

Gród opanowali Wikingowie,

IMG_2478

a my przyglądaliśmy się pojedynkom łuczników,

IMG_2563

pracy kowala

IMG_6254

i pięknym wyrobom rękodzielniczym.

 IMG_6252

Chłopcy zaopatrzyli się w nową broń, Ania w czapkę, a potem zwiedzaliśmy zamek.

W Ogrodzieńcu ukazuje się zjawa czarnego psa.

W XVII wieku zamek został sprzedany panu Stanisławowi Warszyckiemu. Ten zamożny człowiek nigdy nie poddał się Szwedom, był zapobiegliwym gospodarzem, ale dla poddanych bardzo surowym panem. Jedną z grot zamku kazał zamienić na „męczarnię Warszyckiego” i tam osobiście nadzorował torturowanych ludzi. Własną żonę kazał pewnego razu publicznie wychłostać, bo mu się sprzeciwiła. Nie zmarł z powodów naturalnych, tylko został przez diabły za życia porwany do piekła. A teraz straszy jako czarny pies.

Co prawda zjawy nie udało nam się zobaczyć, pewnie było za wcześnie, ale oczywiście moje dzieci najbardziej zainteresowane były  Salą Tortur.

IMG_6258 

Krzesło inkwizytorskie używane przy wykrywaniu czarownic i gęsto nabite gwoździami, Żelazna Dziewica-która była narzędziem kary na honorze i skutkowała wykrwawieniem zamkniętej w niej osoby

IMG_6262

i Madejowe Łoże zwane też łożem sprawiedliwości wzbudziły największą grozę.

IMG_6263

O zjawie czarnego psa można poczytać w książce:„Czarny Pies i reszta ferajny. Zbiór legend ogrodzienieckich”

 

Z legendą w góry

24 maj

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Tatrach. Ania w towarzystwie Taty weszła na Giewont,

IMG_2235

a ja z chłopakami stanęłam na Nosalu.

IMG_6159

Było pięknie:) Ładna pogoda,

IMG_2085

wysiłek i to cudowne uczucie gdy osiągnęło się zamierzony cel. 

IMG_6127

Troszkę dobre wrażenie zostało przyćmione, gdy przeciskaliśmy się przez dziki tłum „turystów” na Krupówkach, ale przemknęliśmy pomiędzy klaunem, misiem, Janosikiem, grupką grających w 3 karty, tamtędy na parking i wróciliśmy do domu, z głowami pełnymi pięknych widoków. Mogę pochwalić pierogi z mięsem i pierogi z serem jakie jedliśmy w Regionalnym Barze Mlecznym-były bardzo smaczne:)

A jak się tak wspinaliśmy i wspinaliśmy na szczyt to opowiadałam dzieciom różne podania i legendy związane z Tatrami. Na przykład o Janie Krzeptowskim-Sabale-honorowym przewodniku tatrzańskim, gawędziarzu, pieśniarzu, przyjacielu Chałubińskiego, Witkiewicza czy Modrzejewskiej.

Pewnego razu Sabała wybrał się w góry i przy Czarnym Potoku dostrzegł dziwną postać. Ni to człowiek, ni niedźwiedź. Domyślił się , ze zbliża się do niego diabeł. Przestraszony góral zagrał mu na gęślikach. Zły duch zachwycił się muzyką i także chciał nauczyć się grać. Sabała fortelem uwięził mu palce w świerku i jak najprędzej oddalił się do domu….

IMG_6198

O tym jak chytrze i kilkukrotnie oszukał diabła można poczytać w książce Andrzeja Jazowskiego „Z legendą w góry”.

z-legenda-w-gory-andrzej_26175

 

Nam się takie lekturki zawsze przydają w czasie rodzinnych wypraw, bo dzieci trzeba czymś ciekawym zająć, a na szczęście wszyscy lubią słuchać opowiadań i podań, a im więcej w nich walk, podstępów i diabelskich sztuczek tym lepiej:) Polecamy

 

Książka z dziurą

23 maj

Światowej sławy autor i ilustrator, zwany we Francji”księciem książek dla przedszkolaków”-Herve Tullet stworzył niezwykłe dzieło - „Książkę z dziurą”.

ksiazka-z-dziura-b-iext23385911

 

A dziura może stać się basenem, drapaczem chmur, rondem lub szkłem powiększającym.  Możemy przez nią zajrzeć do oceanu lub obserwować kosmos. A czy jakiś  śmiałek odważy się włożyć rękę do paszczy groźnego stwora? 

IMG_2049

Wspaniała zabawa z wyobraźnią, wykorzystująca naturalną kreatywność dzieci. Na każdej dziurawej stronie, zilustrowanej biało-czarnymi rysunkami, znajduje się krótkie polecenie lub pytanie naprowadzające. Ale tak naprawdę można samemu wymyślić jeszcze mnóstwo innych zastosowań tej lektury.

IMG_2051

 

Dla dzieci w każdym wieku-jeśli tylko mają ochotę stać się współtwórcami tej osobliwej książeczki. Nie ma przeszkód w używaniu kolorowego papieru, zgniecionej kartki, własnych palców, ulubionych smakołyków i czego byśmy  tylko nie wynaleźli. Ogranicza nas tylko własna imaginacja. Polecamy:)

IMG_2050