RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2014

Zamek w Łańcucie

30 lip

Zwiedziliśmy Muzeum-Zamek w Łańcucie, jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce.

IMG_4172

 

Zachwyciliśmy się pięknym parkiem, w stylu angielskim i starymi, majestatycznymi drzewami.

IMG_4184

 

Rozmarzyłam się w komnatach damskich, pięknych, stylowych i dużych. Ciekawe, czy kobiety, które tam mieszkały były szczęśliwe?

IMG_4222

Piękne miejsce, jedyne co nam się nie podobało, to dosyc duża ilośc wycieczek, zbyt szybko postępujących po sobie. Ja bym wolała wolniej wszystko oglądac, a tu już trzeba było iśc dalej, bo podchodzili następni.  Ale ogólnie i Zamek i sam Łańcut bardzo nam się podobał.

IMG_4252

 

A później czytałam sobie książkę „Dziecko” Torey Hayden. Wstrząsająca opowieśc nauczycielki dzieci o specjalnych potrzebach. Do jej klasy trafia 6-letnia Sheila, agresywna, nie komunikująca się z nikim i bardzo nieszczęśliwa. Kobieta odkrywa jak bardzo dramatyczne były losy dziewczynki i stara się jej pomóc. Właściwie ona jedna wierzy w potencjał Sheili i robi wszystko by jej mała podopieczna zaczęła mówic.

dziecko_zysk

Książka obok której nie sposób przejśc obojętnie. Jakie to straszne, ze istnieją ludzie, krzywdzący dzieci w najokrutniejszy możliwy sposób i jakie to wspaniałe, że są też tacy, którzy potrafią pomóc pokrzywdzonym, pokochac i wskazac właściwą drogę. Polecam.

 

Już w domku-nadrabiamy zaległości

29 lip

Po wspaniałym urlopie wróciliśmy do domu i pora nadrobic zaległości.

Więc po kolei.

Przed wyjazdem w Bieszczady spędziłam jeden dzień z moją mamą na wycieczce reklamującej „garnki” i inne urządzenia podobno niezbędne w każdym domu:) Za 26 złotych pojechałyśmy nad Jezioro Czorsztyńskie, wysłuchałyśmy przydługiej prezentacji, prowadzonej przez w miarę miłego pana, który opowiadał żenujące dowcipy i niezbyt miłą panią, która podkreślała, iż każdemu z nas wypada coś kupic, po obiedzie płynęłyśmy statkiem i wróciłyśmy do domu.

IMG_4131

 

Ja tradycyjnie dziwiłam się, ze tak wiele osób zdecydowało się na zakup tych różnych cudownych urządzeń i podziwiałam siłę perswazji prowadzących. I w tej podróży towarzyszyła mi właśnie książka „Milaczek” Magdaleny Witkiewicz oraz tej samej autorki „Panny roztropne”. Obydwie lekkie, wakacyjne, zabawne. Można się przy nich odprężyc i przetrwac nudne chwile. Wiem coś o tym:) Polecam, gdy ktoś chce poprawic sobie humor i zrelaksowac się.

milaczek-b-iext10616392    Panny-roztropne_Magdalena-Witkiewicz,images_big,25,978-83-929162-1-5

 

Burza w Bieszczadach i mnostwo czytania:)

28 lip

Wczorajsza burza odciela mnie od Internetu. Dziwne uczucie:)

Ale za to duzo poczytalam.

Torey Hayden-Dziecko

Verena Wermuth-Zakazana żona

Cathy Glass-Mamusiu wróć

Irene Spencer-Krwawy kult

Wszystkie z serii Prawdziwe historie. Wszystkie wstrzasajace i smutne. W sam raz na urlop i kazda z nich opisze jak wroce. Pozdrawiam.

 

 
 

Milaczek i…..urlop!

26 lip

Przez kilka najblizszch dni bede na urlopie w Bieszczadach, wiec krotko codziennie postaram sie cos wrzucic a po powrocie uzupelnie.

Teraz czytam zabawna ksiazke Magdaleny Witkiewicz „Milaczek”.Perypetie mlodej, zapracowanej,niezadowolonej ze swej wagi Milenki. Szalona ciotka znajduje dla niej druga polowke i sie zaczyna;)

Bardzio smieszne,pomyslowe i pelne postaci z charakterem. Polecam.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii, książka, książki

 

Szkoła strachu

25 lip

Każdy się czegoś boi. Dzieci także. Czasem ten strach jest jest tak ogromny, że nie możemy sobie z tym samodzielnie poradzić. Moi synowie bardzo bali się ślimaków. Wiele razy musieliśmy zmieniać trasę spacerów, bo w pobliżu ścieżki czaił się groźny ślimak. I nie pomagało przenoszenie go gdzieś dalej, pokazywanie, że to tak naprawdę niegroźne zwierzątko czy mówienie wierszyków.  Teraz nie reagują już paniczną ucieczką, tylko są na etapie odwracania wzroku i szybkiego przechodzenia obok tych przerażających potworów.

Ciekawą książką na temat dziecięcych lęków jest Szkoła strachu” Gitty Daneshvari.

szkołą

Czwórka dzieci zostaje zapisana do tajemniczej, wakacyjnej szkoły, prowadzonej przez panią Wellington. Każde z nich boryka się z poważnym problemem. Madeleine boi się owadów, Garrison-wody,  Theo zbyt często myśli o śmierci, a Lulu ma klaustrofobię. Ważnym „bohaterem” jest buldog Makaron. 

Jest w tej książce sporo humoru, dość przewidywalna akcja, ciekawe postaci- i jest to najgrubsza książka, jaką do tej pory przeczytał Mikołaj-on jest nią zachwycony. Końcowe rozdziały po prostu połykał i bardzo przeżywał rozwiązanie „intrygi” :) Polecam, szczególnie 8-11 latkom.

 

Mity i Legendy. Niezwykłe opowieści z całego świata

24 lip

Mity to najstarsze opowiadania. Ludzie przekazywali je sobie, by zrozumieć otaczający ich świat i odnaleźć swoje miejsce.  Legendy są związane z mitami i często opowiadają o bohaterach, gloryfikując ich czyny. W książce „Mity i Legendy. Niezwykłe opowieści z całego świata” zgromadzono opowieści pochodzące z różnych kultur. W każdej z nich tkwi ziarno przygody, magii, tajemnicy i cudów.

Mity-i-legendy-Niezwykle-opowiesci-z-calego-swiata_Wydawnictwo-DEBIT,images_product,1,978-83-7167-518-8

Zebrano mity dotyczące „Prapoczątku”. Nasi przodkowie też zadawali sobie pytanie jak powstał świat, skąd się wzięło życie na Ziemi? . Według Egipcjan wszystko wyłoniło się z wody, Chińczycy wierzyli, ze istoty ludzkie były wcześniej pchłami, skaczącymi po Bogu Pan-Ku, a w mitologii skandynawskiej na początku czasu istniały tylko mróz i lód.

Ludzie podziwiali niezwykły świat natury, zjawiska przyrodnicze, pogodę i klimat. Opowieści na ten temat znajdują się w rozdziale „Niebiosa i żywioły”. Następujące po sobie cykliczne pory roku, narodziny, dojrzewanie i śmierć człowieka zaowocowały legendami umieszczonymi w rozdziale „Dorastanie i ponowne narodziny”. W książce znajdziemy też części zatytułowane „Bogowie i Boginie”, „Miłość i Małżeństwo”, „Bohaterskie czyny”, „Śmierć i koniec świata”.

U nas legendy i mity najbardziej lubi czytać Ania. Ten piękny album bardzo jej przypadł do gustu. Co prawda znalazła zaraz na jednej z pierwszych stron słowo „Klechda” pisane przez samo „h” i bardzo ją to zbulwersowało:) Ale poza tą drobną wpadką, wszystko jej się podobało-najciekawsze okazały się dla niej mity skandynawskie i legendy dotyczące miłości. Polecam.

 

Dobre Obyczaje czyli z Przyrodą za Pan Brat

23 lip

„Nie krzycz, bo nie jesteś w lesie”, 

mawia mój znajomy , Wiesiek.

Lecz ja z Wieśkiem się nie zgadzam-

inne prawo w czyn wprowadzam:

„Czy to kwiecień, maj czy wrzesień

-Nie należy krzyczeć w lesie!”

Bardzo mądrą książeczkę o ochronie przyrody, dla najmłodszych napisała Agnieszka Frączek.

dobre

Wesołe, rytmiczne wierszyki uczą dzieci dbania o świat roślin i zwierząt, odpowiedniego  zachowania w lesie, nad rzeką, na łące, segregacji śmieci, sprzątania po psie i higieny. Ilustracje wykonali: Ewa Beniak-Haremska i Marcin Piwowarski-są bardzo kolorowe i przyjazne. Polecam rodzicom, pragnacym nauczyć dzieci zycia w zgodzie z naturą.

„Kto to taki…

…świetnie pływa, lubi fale,

skoków się nie boi wcale,

a gdy znajdzie się nad rzeką

lub pojedzie, hen, daleko,

nad jezioro w sercu Mazur,

to nie sprawdza ani razu,

czy głęboko jest, czy płytko,

tylko spodnie ściąga szybko

i na główkę zaraz skacze?

 

Kto? Matołek, nie inaczej!”

IMG_3552

 

1000 pytań 1000 odpowiedzi

22 lip

Mamy w domu album „1000 pytań 1000 odpowiedzi”, już ponad 20-letni,ale ciągle przydatny.

1000

Informacje zgromadzono w rozdziałach pt.„Kosmos i Ziemia”, „Ludy i Cywilizacje”, „Rośliny i Zwierzęta, „Nauka i Technika” oraz „Jak, Gdzie, Kiedy i Dlaczego?”

I rzeczywiście jest w w tej książce mnóstwo ciekawostek popularno-naukowych, niektóre wiadomości się zdezaktualizowały, szczególnie te dotyczące elektroniki, ale większość nie jest przedawniona. 

Nas najbardziej zainteresowały notki o zwierzętach. Na przykład opieka nad młodymi przybrała ciekawą formę u oposa wirgińskiego-torbacza z Ameryki Północnej. Matka , w kilka dni po urodzeniu młodych, bierze je na grzbiet i nie opuszcza. Małe trzymają się sierści i zaczepiają ogonami.

W rozdziale „Ludy i Cywilizacje” krótko, prosto i konkretnie opisano najważniejsze wydarzenie historyczne, podano informacje o piratach i pierwszych podróżnikach. 

Na końcu książki jest indeks alfabetyczny, który ułatwia wyszukiwanie. Nam ten album wiele razy pomógł znaleźć odpowiedzi na pytania dzieci. Polecam:)

 

I jeszcze fajny przepis na pieczone pstrągi.

Pstrągi pieczone w ziołach

 

Składniki

pstrągi tęczowe
zioła: bazylia, tymianek
sól, pieprz
ziemniaki-8szt.
cytryna

Pstrągi myjemy, osuszamy. Obsypujemy wewnątrz i na zewnątrz solą, bazylią i tymiankiem(Można dodać trochę zmiażdżonego czosnku). Ziemniaki obieramy, kroimy i lekko posypujemy sola i pieprzem. Cytrynę kroimy na plasterki i układamy na rybach.

pieczone-pstragi-krok-1

 

Pieczemy w 180 stopniach, około 35 minut.

pieczone-pstragi-krok-2

 

Jemy ze smakiem, bo to bardzo pyszne, delikatne danie:)

pieczone-pstragi-krok-3

 

 

Mój tato szczęściarz

21 lip

Wczoraj zrobiliśmy sobie wycieczkę. 

Odwiedziliśmy miejscowość, w której kręcony jest serial Ranczo: Jeruzal-czyli filmowe Wilkowyje.

Posiedzieliśmy na ławeczce,

IMG_3853

w sklepie Krysi Więcławskiej uzupełniliśmy zapasy

IMG_4038

i wstąpiliśmy w progi kościółka.

IMG_3881     IMG_3884

W telewizji wydaje się wszystko większe i bardziej kolorowe:)

A później pojechaliśmy do Warszawy i po odstaniu paru minut w kolejce (w niedzielę darmowy wstęp),

IMG_3913

zwiedzaliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego 
http://www.1944.pl/

Mówiąc krótko: jestem zachwycona!

Mnóstwo świetnych rozwiązań, wspaniale wyeksponowane pamiątki z tamtego czasu, samolot, broń, motor, podobały się chłopakom,

IMG_3938

 

Ania zbierała kartki z kalendarza, na których szczegółowo opisano każdy dzień, a ja przeżyłam moment wzruszenia, stojąc pod tablicą na której znalazły się listy i karteczki osób poszukujących się w czasie wojny, pozdrawiających rodzinę i informujących gdzie teraz mieszkają i czy ich dom jeszcze stoi. Bardzo to było prawdziwe i skłaniające do rozmyślań.

Stamtąd poszliśmy na obiad. I po drodze Maciusia spotkała bardzo niemiła przygoda. Został porządnie ochlapany wodą przez przejeżdżający samochód-a ja nie zachowałam powagi tylko się śmiałam. Bo wyglądało to bardzo zabawnie:) I wiedziałam, ze mam komplet ubrań na przebranie. Ale biedny Maciuś powiedział, ze nie lubi Warszawy i niedobrych Warszawiaków.

maciek

Obiad jedliśmy w jakiejś restauracji stylizowanej na indyjską, gdzie też przeżyłam moment zdziwienia, gdyż zamówiliśmy konkretne dania z karty, po czym bez konsultacji przyniesiono nam inne-bo właśnie karta jest zmieniana. Jeszcze się z tym nie spotkałam, ale może to normalne w stolicy;)  Na szczęście jedzenie było pyszne, choć nie mam pojęcia jak się w końcu nazywało. 

Kulminacyjnym punktem wycieczki był Pałac Kultury i Nauki 
http://www.pkin.pl/

IMG_3968

Wjechaliśmy sobie na taras widokowy i podziwialiśmy widoki.

IMG_3998

Robią wrażenie, ludzi było sporo, chociaż spotkaliśmy dwie rodziny, jedni z trójką dzieci, drudzy z czwórką-którzy po przeliczeniu kosztów wjazdu (18 zł.osoba dorosła-12 zł. dziecko), odeszli od kasy. Smutne to było:(

A później padał deszcz i było zimno, więc poszliśmy tylko na lody do Złotych Tarasów 
http://zlotetarasy.pl/
 i wróciliśmy do domu. Ogólnie fajny, ciekawie spędzony dzień.

Najlepiej wspominamy Muzeum Powstania Warszawskiego. Tam też kupiliśmy książkę Joanny Papuzińskiej: „Mój tato szczęściarz”.

tato

Polecam osobom, które wybierają się z dziećmi na taką wycieczkę jak my, lub po prostu, chcą z nimi porozmawiać o Powstaniu.

IMG_3917

Dzieci zapamiętują informacje inaczej niż dorośli-często zwracają uwagę na dla nas niewiele znaczące szczegóły, lubią w kółko słuchać tych samych historii- w tej książce Asiunia spaceruje z bratem i tatą w rocznicę Powstania Warszawskiego i słuchają kolejny raz opowieści o tym jak to wtedy było. Tato pokazuje im właz kanału, prowadzącego ze Starego Miasta do Sródmieścia i opowiada o tym co go spotkało. Okazuje się, ze to co jeden może uznac za pech-np. postrzelenie w rękę przez niemieckiego żołnierza, czy miejsce pod stołem w szpitalu-tak naprawdę należy uznac za szczęśliwy traf. A największym szczęściem okazało się odnalezienie dzieci. 

Książka ma świetne ilustracje Macieja Szymanowicza, a oprócz właściwej historii, znajduje się w niej mapa Warszawy-według taty, wyjaśnienie co to były barykady, Kubuś, Harcerska Poczta Polowa i teatrzyk „Kukiełki pod Barykadą”. A wszystko to napisane prostym językiem, doskonale rozumianym przez dzieci. Polecam.

 

Dyzio Marzyciel

20 lip

Ostatnimi czasy Maciuś często leży sobie na kocyku i ogląda dziwne kształty chmur. Wymyśla co mu one przypominają. Mnie się przypomniał Dyzio Marzyciel , któremu obłoczki wyglądały jak  lody, ciastka i tort. I marzył Dyzio, by wyciągnąc rękę i jeśc i jeśc i jeśc.  

W związku z czym codziennie wałkujemy na dobranoc wiersze Tuwima :) Zaczynam powoli miec dosyc, bo ileż razy można powtarzac Rzepkę czy Lokomotywę?

lokomotywa-i-inne-wiersze-I,pd,170071                                                           

A przy wierszyku o Dyziu też zawsze mam ochotę jeśc. 

Więc zapraszam na pyszną sałatkę.

Sałatka

2 jajka na twardo

20 dkg sera żółtego

pęczek rzodkiewki

garśc szczypiorku

3 ogórki kiszone

pierś z kurczaka 

majonez

Mięso pokrojone na małe kawałki posolic, popieprzyc i przyprawic ulubionymi przyprawami, resztę produktów kroimy w kostkę. Mieszamy z majonezem i gotowe.

 

IMG_3841